Kiedy zobaczyła, że w restauracji jest wolny stolik, odetchnęła z ulgą. Może uda jej się zjeść obiad, zanim mały się obudzi i zacznie domagać swojego posiłku. Może tym razem uda jej się zjeść obiad zanim wystygnie? – rozmarzyła się.

 Kiedy zobaczył, jak wchodzą do lokalu, od razu wiedział, że będą problemy. To był długi dzień, pełna sala, musiał uwijać się jak w ukropie. I jeszcze to. Kobieta z dzieckiem mogła zapowiadać tylko kłopoty. On już widział, co będzie dalej, i czekał jak na wyrok.

Cały tekst został przeniesiony na stronę www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy