Jeśli jest jakaś rzecz, o której marzą wszystkie matki siedzące (hehehe…) w domu z małymi dziećmi, to jest to niewątpliwie czas. Czas dla siebie. Choćby 15 minut dziennie na wypicie ciepłej kawy, wyciągnięcie się w fotelu z gazetką czy depilację brwi bez wiszącego u nogi malucha. Głęboko wierzymy, że kołowrotek, w którym bez przerwy się kręcimy, jest nie do zatrzymania, ale prawda jest taka, że czas dla siebie można znaleźć, jeśli tylko zmodyfikuje się pewne nawyki. Krótko mówąc, trzeba wiedzieć, gdzie i jak oszczędzać cenne minuty, żeby zrobić z nich pół godzinki tylko dla siebie. Czy zechcecie przeznaczyć je na intelektualny rozwój, czy też na bujanie się w hamaku, to już zupełnie wasz wybór. Nikogo nie osądzam 🙂

 

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy