Zanim zostałam pełnoetatową mamą, byłam między innymi pilotem wycieczek. Dalekie, egzotyczne wyjazdy, praca połączona z odpoczynkiem, mnóstwo ciekawych ludzi na mojej drodze – tak mniej więcej jawiła mi się moja kariera, kiedy odebrałam swoją pilocką legitymację. Wydawało mi się, że to praca bez wad. I miałam rację – wydawało mi się.

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy