Każdy, kto „siedzi” w domu z dziećmi, codziennie mierzy się z tą samą prośbą: „mamo, pobaw się ze mną!”. I tak jakieś 36 razy na godzinę 😉 Największym problemem jest oczywiście urozmaicenie wspólnych zabaw, bo czasem w głowie po prostu pustka. Wszystkim rodzicom, którzy zmagają się z misją „w co się bawić?”, czyli „jak zająć dzieci, żeby nie oszaleć”, proponuję wyzwanie pod hasłem #jednazabawadziennie. Polega ono na tym, że codziennie proponujemy naszym maluchom jedną nową aktywność i obserwujemy reakcje. Jeśli się sprawdzi, to super, wplatamy ją do grafika naszych zajęć. Jeśli nie – no cóż, po prostu szukamy dalej.

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy