Dziś czwartek, a zatem czas na kolejną podróż w czasie i przestrzeni. Tym razem matka, która nie była jeszcze matką, a była za to pilotem wycieczek, zaprasza was do Irlandii. O drodze, której nie było, japońskich wielbicielach irlandzkich tańców oraz o tym, co się kryło w podwoziu autokaru. Wehikuł czasu startuje. Wskakujecie?

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy