Lawendowe wzgórza, błękitne fale i piaszczysta plaża, zapach ziół prowansalskich i zupy z owoców morza – to skojarzenia, które zwykle przychodzą nam do głowy na hasło Prowansja. W ramach wspominkowego czwartku zabieram was dziś właśnie tam, na piękne południe Francji. Zapnijcie pasy i wskakujcie do mojego pilockiego wehikułu czasu. Nie liczcie jednak na pocztówkowe migawki. Będzie o bagietkowym skoku przez płot, policyjnej asyście, roztańczonym moście i wizycie w domu obłąkanych.

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy