Nazwijmy ją Ania. Ma nieco ponad dwadzieścia lat, kiedy dowiaduje się, że jest w ciąży.   internecie znajduje zamkniętą grupę, w której czuje się rozumiana, lubiana. Kiedy w końcu rodzi dziecko, swoim szczęściem chce się podzielić z nowymi koleżankami. Wrzuca fotkę maleństwa, które pozdrawia wszystkie „ciocie”. Niesiona euforią dzieli się też filmem z porodu. Kilka dni później ktoś życzliwy wynosi film daleko poza granice grupy, a ona z rozpaczą patrzy, jak jej najbardziej intymne chwile stają się obiektami niewybrednych żartów i ataków internetowych hejterów…

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy