Dzieci kochają Boże Narodzenie. Dzieciątko w żłobku, trzej królowie, śnieg, choinka, tony słodyczy i oczywiście prezenty – jak można tego nie lubić? Na tym tle Wielkanoc wydaje się mieć znacznie mniej do zaoferowania. Droga krzyżowa, śmierć, zmartwychwstanie to trudne tematy, a spłycanie wszystkiego do kolorowych jajeczek i czekoladowego królika jest jednak pójściem na łatwiznę. Ja staram się iść drogą gdzieś po środku – opowiadać historię biblijną bez wnikania w brutalne szczegóły, tłumaczyć jej znaczenie, odpowiadać na często zaskakujące pytania, ale też pokazać, że nawet bez prezentów, nawet bez choinki, święta mogą być po prostu fajne. Oto kilka sposobów, żeby osiągnąć ten cel.

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

 

Reklamy