Bycie mamą nauczyło mnie wielu rzeczy – siekania kapusty jedną ręką, jednoczesnego układania puzzli z jednym dzieckiem i skakania w klasy z drugim, wyczesywania plasteliny z dywanu, przyjmowania bez obrzydzenia podarków w postaci gila z nosa oraz odpowiadania uśmiechem na pytania o to, ile mi jeszcze zostało do zrzucenia, żeby wrócić do wagi sprzed ciąży. Nauczyłam się też tego, żeby nie oceniać innych mam, innych wyborów, innych sposobów wychowania. Zakładam (może naiwnie), że każda mama kocha swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej. Daję im wszystkim kredyt zaufania i już na starcie wierzę w ich dobre chęci. Z jednym wyjątkiem.

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

 

Reklamy