Jeśli miałabym ocalić przed zniszczeniem jedno, jedyne miasto na świecie, to pewnie byłby to Rzym. Zachwyca historią, zabytkami, klimatem oraz różnorodnością i bogactwem. Labirynt wąskich uliczek, piękne budowle na każdym kroku, perełki ukryte za zakrętem, niesamowite muzea, pyszne lody no i oczywiście AS Roma, jedyny w swoim rodzaju klub piłkarski na świecie.  Dziś czwartek, a czwartki na blogu oznaczają przeskok w czasie i powrót do epoki pilotowania wycieczek w czasach przedmatkowych. Dzisiaj zabieram was właśnie do Rzymu. O dzikich tłumach, przygodzie w metrze i pensjonacie, który nie był na nas gotowy. Zainteresowani? Wskakujcie do wehikułu!

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy