Niedzielne przedpołudnie, nowy, nieco nietypowy plac zabaw, ze ściankami wspinaczkowymi, pajęczynami i tyrolką, tłumy rozbawionych dzieciaków i towarzyszący im rodzice. Po półtoragodzinnej zabawie w głowie kołacze mi tylko jedno pytanie – dla kogo w końcu jest ten plac zabaw? Bo chyba niektórzy zapominają, że jednak dla dzieci…

Cały tekst został przeniesiony na stronę http://www.pozytywnydom.com –> KLIK

Reklamy